MGAE: Od słuchacza do twórcy
Współczesna pedagogika coraz głośniej mówi o tym, że samo czytanie dziecku to tak zwany czubek góry lodowej. Oczywiście klasyczna lektura to solidny fundament, ale to tylko połowa sukcesu w budowaniu szerszych zdolności malucha. Pełny rozwój kompetencji poznawczych następuje w momencie, gdy dziecko przestaje być bierny odbiorcą tekstu, a staję się aktywnym inicjatorem i reżyserem własnej opowieści. Książka to tylko pretekst do bycia razem. Badania jasno nam pokazują, że liczy się jakość spędzonego czasu, a nie tempo, w jakim przewracamy kolejne kartki. Relacja z dzieckiem to nie wyścig, to celebrowanie chwil, szczególnie tych między wierszami.
Nauka to potwierdza
W 2024 roku National Centre for Social Research (NatCen) oraz Education Endowment Foundation (EEF) opublikowały raport z badań przeprowadzanych na rzecz wspierania mowy opartym na metodzie Hanen. Wnioski okazały się być nie tylko zaskakujące, ale także przełomowe w tej dziedzinie nauki – dzieci w grupach, gdzie osoba dorosła nie była dłużej „lektorem” a stała się „partnerem w rozmowie”, zanotowały średnio o jeden miesiąc szybszy postęp w rozwoju językowym w ciągu roku szkolnego niż ich rówieśnicy.
Co te wyniki oznaczają w praktyce dla młodych głów? Postępy mierzone były poprzez zastosowanie profesjonalnej skali CELF Preschool – 2 i wykazały, że dzieci w wybranej grupie nie tylko znają więcej słów, ale także lepiej budują zdania, a tworzenie własnych opowieści nie sprawia im kłopotu. Naukowcy i specjaliści stojący za pozytywnym wynikiem tej próby stosowali wiele technik i metod jednak tą, która okazała się najbardziej przydatna okazała się technika O.W.L. – Observe, Wait, Listen (Obserwuj, Poczekaj, Wysłuchaj) – czyli metoda polegająca na obserwowaniu reakcji dziecka i czekanie na jego inicjatywę, zamiast narzucania własnego tempa, najczęściej dostosowanego pod dorosłego człowieka.
Pułapka słowna
Dla przedszkolaka świat jest wielozmysłowy, jest to fakt. Rodzice nadal wydają się być zmartwieni, gdy ich maluch szuka rozpraszaczy czy nie jest w stanie usiedzieć w miejscu podczas wspólnej lektury. Sam tekst, pozbawiony kontekstu działania, bywa dla dziecka w tym wieku po prostu zbyt abstrakcyjny. Rozwiązanie jest niezwykle proste – zabawa narracyjna!
Taki rodzaj rozrywki mózg dziecka odbiera jako pomost między literą a zrozumieniem. Kiedy maluch może przenieść akcję z książki na domowy dywan, jego operacje myślowe nie mają końca, a co więcej są bardzo zawiłe i złożone! W taki sposób najłatwiej dziecku zrozumieć przełożenie symboliki na język rzeczywistości – tłumaczy Katarzyna Spieszko, Marketing Manager MGA Entertainment.
To właśnie te „interakcje wieloturowe” (ang. sparks and turns), o których mówi raport Hanen, stanowią paliwo dla młodych głów. Polegają one na budowaniu długich łańcuchów wymiany zdań, gdzie każda uwaga dziecka staje się podłożem do rozpoczęcia kolejnej rozmowy. W ten sposób czytanie staje się naturalnym procesem poznawczym, a nie pasywnym, szkolnym obowiązkiem.
Światło, dźwięk i „iskra” do rozmowy
Chcąc urozmaicić otoczenie podczas tradycyjnego czytania, warto zadbać o odpowiedni klimat. Świetnym rozwiązaniem może okazać się stworzenie stałego kącika, który stanie się domową strefą czytelniczych wypraw. Zaangażowane atmosferą dziecko, chętniej usiądzie i posłucha, a w przyszłości samo przeczyta w tym miejscu lekturę.
Ale wracając do tych maluchów, o których dzisiaj mówimy – elementy immersyjne to zbawienie i strzał w dziesiątkę w jednym! Narzędzia takie jak projektor Story Dream Machine okazują się w tym przypadku niezwykle pomocne. Dzięki swoim nowoczesnym funkcjom pozwalają na płynne przejście od statycznego obrazka do opowieści, która wypełnia pokój światłem i dźwiękiem. Zamiast rywalizować z ekranem tabletu, projektor tworzy bezpieczną przestrzeń, w której dziecko może samo zdecydować, który element wyświetlanej na ścianie bajki je zafascynował, stając się tym samym „iskrą” do dalszej rozmowy.
Scenografia wyobraźni
Gdy bajka już wybrzmi, warto zachęcić dziecko do jej kontynuowania w prawdziwym świecie. Przeobrażanie fikcji literackiej na trójwymiarową scenerię to prawdziwy trening wyobraźni przestrzennej, a także małej motoryki. Warto szczególnie zadbać o dwa elementy:
- Stwórz kontekst – Korzystając z części wyposażenia mieszkania, pokoiku dziecka czy jego zabawek, możecie razem zbudować „bazę”, czyli fizyczne miejsce akcji. Wystarczy chwila, by wasza konstrukcja zamieniła się w zamek księżniczki lub fort do walki ze smokami. Jedyną granicą jest tu kreatywność małych twórców. To właśnie w tej bezpiecznej przestrzeni do przeżywania przygód odbywa się niezwykle istotny dla rozwoju mowy proces budowania relacji przestrzennych.
- Zadbaj o detale – Zgodnie z metodologią Hanen, wzbogacanie zabawy o konkretne, wieloelementowe przedmioty pełni rolę wizualnego wsparcia. Tym samym, pomaga dzieciom w budowaniu bardziej złożonych wypowiedzi. Idealnym przykład do wytłumaczenia tego punktu, są zabawki Miniverse, które spełniają wszystkie wyżej wymienione kryteria. Dziecko tworząc miniaturowy zestaw DIY uczy się nie odpowiadać zdawkowo, np.: zamiast powiedzieć „jem”, zaczyna tworzyć konstrukcje zdań o wiele bardziej złożonych typu „Przygotowuje tort z okazji urodzin mojej ulubionej lalki, kroję truskawki, aby ozdobić nimi ciasto”. To właśnie te szczegóły wymuszają stosowanie przymiotników, przyimków i zdań podrzędnie złożonych.
Narzędzia inteligencji emocjonalnej dla najmłodszych
Najważniejszym elementem zabawy narracyjnej jest wejście w rolę. Odgrywanie scenek za pomocą lalek to dla naszej pociechy bezpieczna strefa testowa dla emocji i ich ujścia. Wykorzystując postaci o wyrazistym stylu, jak lalki Rainbow High czy L.O.L. Surprise!, dzieci mogą nadawać im cechy bohaterów literackich. Pytania typu: „Co poczułaby ta lalka, gdyby spotkała smoka?” budują tzw. teorię umysłu (zdolność rozumienia stanów emocjonalnych innych), co bezpośrednio przekłada się na umiejętność czytania między wierszami w późniejszych etapach edukacji.
Zabawa narracyjna to coś więcej niż wypełnienie wolnego czasu. To inwestycja, która według twardych danych, realnie przyspiesza start edukacyjny dziecka. Domowa biblioteczka, wspierana przez mądrze dobrane narzędzia i zabawki, może stać się najwspanialszym placem zabaw, jaki kiedykolwiek odwiedziło nasze dziecko – podsumowuje Katarzyna Spieszko, Marketing Manager MGA Entertainment.
MGA Entertainment jest jedną z największych i najszybciej rozwijających się prywatnych firm z branży zabawek i rozrywki na świecie. Firma z siedzibą w Los Angeles i oddziałami na całym świecie tworzy innowacyjne, zastrzeżone i licencjonowane produkty konsumenckie i rozrywkowe, w tym zabawki, gry, lalki, odzież, elektronikę użytkową, dekoracje domowe, artykuły papiernicze, artykuły sportowe, filmy i seriale telewizyjne. Rodzina MGA obejmuje wielokrotnie nagradzane marki, takie jak L.O.L. Surprise!™, Little Tikes®, Rainbow High™, Bratz®, MGA’s Miniverse™, Fluffie Stuffiez™, Na! Na! Na! Surprise™, BABY born®, Zapf Creation®. Więcej informacji znaleźć można na stronie www.mgae.com oraz w social mediach: LinkedIn, Twitter i Facebook.
Kontakt dla mediów:
Brief Me
Aneta Gałka
tel. +48 508 314 193
aneta.galka@briefme.pl





